sobota, 7 listopada 2015

Karteczki.

Znów się u mnie troszkę zakurzyło na blogu ale wracam i pokazuję 3 kartki. 2 moje, a 1 mojej siostry. To ta z koniem, bo znalazła sobie nowe hobby, a mianowicie uczy się jeździć na koniach. Jak widać chyba to polubiła 😊

sobota, 22 sierpnia 2015

Powrót po dłuugiej przerwie...

Ojejku, ale długo nic nie tworzyłam... Nawet nie wiem czemu, przecież ja tak to lubię... No ale na szczęście są wakacje (które się już kończą) więc razem z Oswojone hobby odbyło się cudowne spotkanie. Na rozgrzewkę zrobiłyśmy kartki z płotkiem, później powstały śliczne mini albumy, potem stworzyłyśmy kwiatki z bibuły. Na końcu zrobiłyśmy album, który będziemy wspólnie ozdabiać.

Oto fotki z spotkania:

czwartek, 31 lipca 2014

Skrapowa 13 - stka

W miniony piątek odbyło się 13 - te Scrap Spotkanie, tym razem podczas cudownie spędzonego czasu powstały fantastyczne albumiki, których zdjęcia umieściłam poniżej:













piątek, 28 lutego 2014

Zamotane spotkanko

Oj, zamotane to nasze spotkanko było... Zamotane zamotkami, czyli splotem, który można zrobić na palcach! Oprócz tego zrobiłyśmy śliczne kartki wielkanocne:






































A tutaj zamotki ^_^














Zapomniałam jeszcze o moim pomponiku - kurczaczku, którego trzymam na tym zdjęciu, był to prezent dla Gosi.

wtorek, 3 grudnia 2013

Już świątecznie

W sumie to sam tytuł mówi za siebie i nic pisać nie trzeba. Dlatego od razu pokazuję nasze wytwory:


















Kartka mojej mamy.













Ta też jest mojej mamy.













A ta jest moja. Robiłam ją chyba przez 7 minut, nawet bez pomysłu, po prostu wzięłam bazę, kawałek niebieskiego papieru, obrazek, kwiatki, przykleiłam i wyszła nawet całkiem ładna karteczka :-)

















Ta jest Marlenki, mojej młodszej siostry.

















Znów moja.














I podsumowanie.

piątek, 18 października 2013

Warsztaty = Szaleństwo

W tym tytule coś jednak jest. Dlaczego? Już wyjaśniam: w minioną sobotę (konkretnie 12 października) odbyły się pierwsze w Rzeszowie warsztaty skraperskie. Przybywamy na miejsce, wchodzimy do szkoły (bo to było w szkole) stajemy u progu sali i... Gdy zobaczyłyśmy to co tam było od razu rzuciłyśmy się obejrzeć wszystkie wspaniałości skraperskie. To co nam się bardziej podobało - lądowało w torebce. Automatycznie nasz portfel stawał się coraz lżejszy... ;-) A sala wyglądała tak:














No czyż nie mielibyście ochoty na małe zakupy? (my zrobiłyśmy ciut większe...)













Robię karteczkę... :-)















I efekt pracy Gosi i mojej mamy. Moja jest tu:













Może być w i pionie, i w poziomie, i nawet do góry nogami... 














Tę karteczkę wyskrapowała moja mama. Ładna, nie?


















Ten notes nie był robiony na warsztatach, ale w sumie jakiś związek z nimi ma. Dlatego, że był robiony z rzeczy które kupiłam na warsztatach.

Podsumowując: bawiłam się świetnie, nabyłam duuuuużo nowych rzeczy. To było bardzo udane popołudnie!